"Wypełniona po brzegi Galeria Szyb Wilson stała się świadkiem ogromnej awarii. Marii Awarii.
Maria Peszek, czyli niebanalna osobowość i, jak sama o sobie śpiewa, metr pięćdziesiąt
dwa dziko rosnącego nieba.
Na scenie czuje się jak ryba w wodzie i zrobi wszystko, by jej występ na długo pozostał
w pamięci. Błyskotliwe teksty, oryginalna oprawa muzyczna i ona – jedyna w swoim rodzaju, niezastąpiona, istny wulkan energii – oto recepta na udany koncert."